Rozważasz restrukturyzację prowadzonej firmy? Prędzej czy później spotkasz się ze sformułowaniem „test prywatnego wierzyciela”. Poznaj szczegóły – dowiedz się, na czym polega ten test i kiedy jego wykonanie jest obowiązkowym etapem postępowania restrukturyzacyjnego.
Na czym polega test prywatnego wierzyciela?
Gdy firma ma długi, to najczęściej nie tylko u swoich prywatnych kontrahentów, ale również wobec podmiotów publicznoprawnych. Najczęściej są to urząd skarbowy i ZUS (zaleganie z podatkami i składkami ZUS), ale mogą to być choćby Poczta Polska czy gminny zakład komunalny. Test prywatnego wierzyciela wiąże się właśnie z wierzycielami, którzy są podmiotami publicznymi. A na czym on polega?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zajrzeć do ustawy Prawo restrukturyzacyjne. Z art. 140 przywołanej ustawy wynika, że test prywatnego wierzyciela to narzędzie oceny, za pomocą którego stwierdza się, czy udzielając wsparcia, podmiot publiczny zachowuje się wobec dłużnika tak samo, jak podmiot prywatny działający na wolnym rynku. Co to znaczy w praktyce? Test ten polega na weryfikacji, czy znajdujący się w pozycji wierzyciela podmiot prywatny zaakceptowałby takie warunki, jakie zostały przedstawione przez dłużnika instytucji publicznej w postępowaniu restrukturyzacyjnym.
Jak test prywatnego wierzyciela wygląda w praktyce?
Sporządzając test prywatnego wierzyciela, trzeba uwzględnić wzór wskazany w ustawie Prawo restrukturyzacyjne – test musi zawierać pewną pulę informacji, na podstawie których możliwe jest dokonanie oceny. Celem jest uzyskanie odpowiedzi na pytanie, w którym scenariuszu – zawarcia i wykonania układu czy postępowania upadłościowego – wierzyciel publicznoprawny zostanie zaspokojony w większym stopniu.
Test prywatnego wierzyciela – przykład: Spółka X ma zobowiązania wobec urzędu skarbowego. Propozycja układowa zakłada spłatę należności głównej w 100 proc. i jednoczesne umorzenie odsetek wraz z kosztami postępowania sądowego i egzekucyjnego. Gdyby doszło do ogłoszenia upadłości i likwidacji majątku dłużnika, to roszczenia urzędu skarbowego zostałyby zaspokojone jedynie w 8 proc. Akceptując propozycję układową, wierzyciel publicznoprawny może zyskać więcej niż gdyby doszło do upadłości spółki X. W tym przypadku nie można zatem mówić o niedozwolonej pomocy publicznej.
Kiedy konieczne jest wykonanie testu prywatnego wierzyciela?
Obowiązkowo w postępowaniu restrukturyzacyjnym test prywatnego wierzyciela pojawia się wówczas, gdy jednym z wierzycieli jest podmiot publicznoprawny. Wówczas test prywatnego wierzyciela sporządza np. nadzorca układu. Następnie dokument trafia do podmiotu publicznoprawnego, gdzie zostaje poddany analizie – podmiot publicznoprawny ocenia, czy głosowanie za układem będzie dla niego korzystne.
Aby sprawdzić, czy prognozy finansowe zostały sporządzone poprawnie, podmiot publicznoprawny może też skorzystać ze wsparcia kancelarii specjalizującej się w restrukturyzacji i upadłości. Wówczas może on liczyć nie tylko na rzetelną weryfikację, ale również pogłębioną analizę finansową.
Czym test prywatnego wierzyciela różni się od testu prywatnego inwestora?
Obok testu prywatnego wierzyciela funkcjonuje również test prywatnego inwestora. Zbieżność nazw nie jest przypadkowa – test prywatnego inwestora również służy do oceny, czy udzielając wsparcia, podmiot publiczny działa na warunkach rynkowych. Inaczej mówiąc, weryfikowane jest, czy takie same warunki mogłyby zostać zaakceptowane przez inwestora prywatnego. Jeżeli tak, to nie można mówić o niedozwolonej pomocy publicznej.
Test prywatnego inwestora – przykład: W 2019 r. media donosiły, że spółka odpowiedzialna za budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego przeszła test prywatnego inwestora i mogła zostać dofinansowana ze środków publicznych. Przed dokapitalizowaniem spółki wykazano, że prywatny inwestor również zdecydowałby się na finansowanie projektu, gdyż inwestycja ta ma potencjał zwrotu.
Artykuł sponsorowany